Filantropi kontrolują nasze działania w Nepalu

Po powrocie do Kathmandu udajemy się do Departamentu Edukacji, by ostatecznie upewnić się, jakie kroki powinniśmy podjąć. W Departamencie doświadczamy kolejnej absurdalnej sytuacji. Papiery złożyliśmy w tym miejscu ponad dwa miesiące temu. Ku naszemu zdziwieniu, mężczyzna, który przyjmował dokumenty projktowe, nie wie co się z nimi stało i gdzie tak naprawdę się znajdują! Kolejny raz ponoszą nas emocje i toczymy ostrą wymianę zdań z urzędnikami. Nad naszą sprawą w jednym czasie debatowało pięć osób. Jak łatwo się domyśleć, papiery nie zostały odnalezione. Urzędnicy ustalili jednak, iż pozwolenie, które otrzymaliśmy z Ministerstwa Edukacji, jest odpowiednikiem Memorandum of Understending. Dzięki temu nie musimy współpracować z żadną lokalną organizacją. Pracownicy Departamentu potwierdzają także, iż do uzyskania ostatecznej zgody potrzebujemy analizy strukturalnej.

W piątek (25.03.2016r.) udaje nam się skontaktować z inżynierem strukturalnym. Spotykamy się z nim w sobotę i ustalamy szczegóły naszej współpracy. Przygotowanie analizy strukturalnej ma potrwać do 10 dni. Jej koszt to 70 000 NRS, czyli około 700$. Przekazujemy inżynierowi wszystkie dokumenty i czekamy na dalszy kontakt.

Tego samego dnia odwiedza nas Mariusz, którego przypadkowo poznaliśmy w Indiach, a następnie spotkaliśmy się z nim w Pokharze. Mariusz wrócił właśnie z trekkingu dookoła Annapurny, przywożąc wiele wrażeń i pięknych zdjęć. Można pozazdrościć niesamowitych widoków! Z Mariuszem spędzamy trzy sympatyczne dni i we wtorek (29.03.2016r.) odprowadzamy go na autobus, gdyż ponownie udaje się do Indii.


Od dwóch tygodni razem z Maciejem niemal codziennie ćwiczymy jogę. Taras w domu Pana Rama nadaje się do tego niemal idealnie. Dzięki ćwiczeniom czujemy się dużo lepiej - jesteśmy spokojni i wyciszeni. Ja w międzyczasie tworzę także dzieło mojego życia (oby!). Postanowiłam napisać książkę dla dzieci. Choć powstało już kilka rozdziałów, wciąż nie chcę zdradzać szczegółów. Wolę nie zapeszać :)

W środę (30.03.2016r.) na nasze zaproszenie do Nepalu przylatują szczególni dla nas goście - Magdalena i Michał Kwiatkiewicz, którzy wsparli projekt "Budujemy szkołę w Nepalu" i są jednymi z czołowych darczyńców. Do Nepalu przylecieli oczywiście na własny koszt :) W zeszłym roku głęboko wierzyliśmy, iż w kwietniu 2016 roku będziemy mogli pokazać im niemal ukończony budynek szkoły. Dzisiaj, po niemal 5 miesiącach, na placu budowy widać niestety tylko wykopane fundamenty. Z Magdą i Michałem spędzamy w Kathmandu kolejne dwa dni. Naszych gości zapraszamy między innymi na kolację do domu Pana Rama, gdzie Reha z Saradą przygotowały przepyszny Dal Bat. Magda z Michałem uczą się jeść rękoma i przyglądają się, jak żyje nasza nepalska rodzina :)


W piątek postanawiamy odświeżyć nieco dom Pana Rama. Chcemy odmalować bramę wejściową i schody na taras, które pokryła gruba warstwa rdzy. Kupujemy wszystkie potrzebne materiały i w sobotę (02.04.2016r.) ruszamy do pracy. Najpierw dokładnie oczyszczamy wszystkie elementy, a następnie rozpoczynamy malowanie. Cała praca zajmuje nam aż trzy dni! Jesteśmy zmęczeni, ale mamy ogromną satysfakcję. To jednak dopiero początek. Na bramę i schody położyliśmy do tej pory wyłącznie farbę podkładową, niebawem rozpoczniemy malowanie farbą nawierzchniową :)


We wtorek wyruszamy do Gorkha. Spotykamy się z Prakashem i robimy zakupy - w środę gościmy w Bakrang Magdę z Michałem oraz dwie ich przyjaciółki - Małgorzatę Andrzejewską i Ewę Trojanek. Wszyscy chą poznać mieszkańców wioski i dzieci ze szkoły.

W środę (06.04.2016) odbieramy naszych przyjaciół i zawozimy ich prosto do Bakrang-6. Po drodze pokazujemy okolice wioski oraz przepiękne tarasy ryżowe, które zdażyły się już mocno zazielenić - temperatura w Nepalu przekracza obecnie 30 stopni Celcjusza w cieniu! Jest naprawdę gorąco! Na miejscu czeka na nas Prakash oraz mieszkańcy wioski, którzy serdecznie witają naszych gości. W domu Prakasha zjadamy pyszny obiad przygotowany specjalnie na tę okazję przez jego żonę.



Na uczniów naszej szkoły czeka tego dnia ogromna niespodzianka. Magda, Michał, Małgosia i Ewa przywieźli z Polski niezliczoną ilość materiałów plastycznych - kredek, mazaków, farbek, pędzli i kartek, by w trzech nepalskich wioskach (Bakrang, Ghandrung i Thanzing-2) przeprowadzić warsztaty artystyczne. Udajemy się zatem na teren szkoły tymczasowej, gdzie czekają już na nas dzieciaki i mieszkańcy wioski. Nasi goście zostają uroczyście przywitani - na ich czołach pojawia się czerwona tikka, a na szyjach łańcuchy z kwiatów.



Na dzieci czeka dzisiaj ważne zadanie. Muszą narysować i namalować swoje marzenia. Warsztaty trwają niemal dwie godziny, a dzieci, które na co dzień w szkole nie mają zajęć plastycznych, są zachwycone! Wiele z nich pierwszy raz w swoim życiu trzyma w ręku pędzelek i farbkę. Wśród dzieci szybko udaje się zauważyć osoby utalentowane, które właśnie odkryły swój potencjał artystyczny! W Bakrang-6 powstają naprawdę piękne prace. W warsztaty włączyli się nawet dorośli! :)





Na koniec wybieramy najładniejsze rysuki i nagradzamy ich twórców dodatkowymi przyborami plastycznymi. Dzieci były zachwycone! Jeszcze raz serdecznie dziękujemy za te wspaniałe warsztaty wszystkim inicjatorom - Magdalenie i Michałowi Kwiatkiewicz, Małgorzacie Andrzejewskiej oraz Ewie Trojanek! To była cenna lekcja dla uczniów naszej szkoły i na pewno na długo pozostanie w ich pamięci.



Po warsztatach spędzamy jeszcze czas w towarzystwie Prakasha i jego rodziny, a następnie jedziemy do Bakrang - 1, by odwiedzić wiejski dom Pana Rama. Tam nasi goście poznają kolejnych członków rodziny, u której mieszkamy. Po wyczerpującym dniu wracamy do Gorkha, by odpocząć przed kolejnymi wrażeniami.


W czwartek (07.04.2016) wspólnie wyruszamy do wioski Thanzing-2, gdzie odbędą się kolejne warsztaty organizowane przez naszych gości. Chcemy skorzystać z okazji i zobaczyć, jak wyglądają inne wioski w Nepalu. Liczymy także, iż na miejscu przyda się nasza pomoc :) Po drodze odwiedzamy jednak ponownie Bakrang-6, by odbyć spacer po najbliższej okolicy. Prakash pokazuje nam przy okazji nowe miejsce, w którym prawdopodobnie będziemy mogli zamieszkać, gdy rozpocznie się budowa szkoły (budynek, w którym mieszkaliśmy uprzednio jest wciąż remontowany). Nepalska chatka, którą postanowił nam użyczyć jeden z lokalnych mieszkańców (przebywający na stałę w Kathmandu), urzekła nas swoim urokiem. Niemal od razu zaczęliśmy zastanawiać się, jak ją urządzimy :)



Po wspólnym spacerze wyruszamy prosto do Thanzing-2. Na miejsce docieramy wieczorem i zostajemy ciepło przyjęci przez rodzinę znajomego naszych gości - Rama (to bardzo popularne imię w Nepalu). Zjadamy pyszny, domowy Dal Bath i spędzamy miły wieczór we wspaniałym towarzystwie.

Następnego dnia Magda, Michał, Małgosia i Ewa organizują warsztaty artystyczne dla uczniów w Thanzing-2. Dzieci są bardzo zadowolone i z chęcią uczestniczą w zajęciach. Malowania nie ma końca - uczniowie wciąż proszą o kolejne kartki. Sami organizatorzy również są usatysfakcjonowani. Warsztaty artystyczne w wioskach nepalskich to naprawdę wartościowa inicjatywa! Magda, Michał, Małgosia i Ewa włożyli w to całe swoje serca i wykonali wspaniałą pracę. Dziękujemy!




Pod koniec czerwca bieżącego roku Magdalena Kwiatkiewicz zorganizuje w Poznaniu wyjątkową wystawę prac wykonanych przez dzieci podczas warsztatów artystycznych w Nepalu, na którą już dzisiaj serdecznie Was zapraszamy! Podczas wystawy będzie można również podziwiać autorskie fotografie Magdy z podróży po tym kraju. Wystawa zostanie połączona z licytacją wartościowych przedmiotów zakupionych w Nepalu, które wraz z Maciejem przywieziemy do Polski 15 czerwca. Pieniądze zebrane podczas licytacji zostaną przekazane na rzecz projektu "Budujemy szkołę w Nepalu", realizowanego przez nas w wiosce Bakrang-6.

Jeszcze tego samego dnia (tuż po warsztatach) udajemy się na spacer po Thanzig-2, zachwycając się pięknem całej okolicy. W sobotę (09.04.2016) wracamy do Kathmandu i wraz z naszymi gośćmi przechadzamy się po zabytkowym Durbar Square. Tego dnia w Nepalu kolejny raz drży ziemia. Wieczorne trzęsienie, z epicentrum w Kathmnadu, odczuwamy spacerując po Thamelu. Ludzie w pośpiechu opuszczali wszystkie budynki, a my stanęliśmy w bezpiecznym miejscu. Trzęsienie, choć odczuwalne, miało siłę 4.5 punkta na skali Richtera. Nie było zatem silne. Według prasowych doniesień trzy osoby zostały jednak ranne.

Niedzielne zwiedzanie z Magdą i Michałem rozpoczynamy od Pashupatinath Temple. Prosto z tego miejsca udajemy się do Departamentu Edukacji - uprzednio otrzymaliśmy informację od inżyniera strukturalnego, iż ukończył analizę, złożył wszystkie potrzebne dokumenty w Departamencie i osobiście możemy je odebrać. Magda z Michałem do Departamentu udają się wraz z nami. Chcą zobaczyć, jak tak naprawdę wygląda załatwianie spraw urzędowych w Nepalu. Nasze opowieści się potwierdzają - w Departamencie nie jest łatwo. W budynku panuje cisza i pustka. Niemal połowa urzędników zrobiła sobie wolne i nikt nie wie, kiedy wrócą. Jak łatwo się domyśleć, pracownicy nie mogą zlokalizować naszego projektu. Osoby odpowiedzialne za dokumenty nie odbierają telefonów, a urzędnicy zwyczajnie śmieją się z całej sytuacji. Myśleliśmy już, iż tego dnia nic nie uda nam się załatwić.

Niemal w ostatniej chwili, całkiem niespodziewanie, nasze dokumenty zostały jednak zlokalizowane. Departament Edukacji potwierdził ich poprawność i wystawił list, który następnie musimy złożyć w kolejnym urzędzie. Byliśmy bardzo szczęśliwi. To duży krok do przodu.


W poniedziałek z żalem żegnamy naszych przyjaciół i odprowadzamy ich na lotnisko. Dziękujemy za wizytę, wsparcie i wspaniałe warsztaty!


Tego dnia spotykamy się jeszcze z inżynierem strukturalnym, by wyjaśnić ostatnie wątpliwości. We wtorek (12.04.2016) wraz z jego pracownikiem zanosimy nasze papiery do Department of Urban Development and Building Construction. Byliśmy bardzo zdziwieni, ponieważ to jedyny urząd, w którym procedura składania dokumentów przebiegła bardzo sprawnie. Pracownicy potrzebują teraz kilku dni na sprawdzenie projektu - jeśli wszystko będzie się zgadzać, wystawią nam list, na podstawie którego otrzymamy zgodę na budowę. Jeśli pojawią się jakiekolwiek błędy bądź sugestie, będziemy musieli wrócić do DUDBC z poprawionym projektem.


Odzyskaliśmy nadzieję! Wierzymy, że w przeciągu tygodnia uzyskamy zgodę i pod koniec kwietnia ruszymy z budową! Wiemy już, iż do czerwca nie ukończymy szkoły. Zrobimy jednak tak dużo, jak tylko będziemy w stanie, a następnie, po porze deszczowej, ponownie wrócimy do Nepalu, by dokończyć budowę - w listopadzie 2016 bądź styczniu 2017 - w zależności od tego, jaki rodzaj wizy uda nam się uzyskać. Trzymajcie za nas kciuki! Być może po ponad 5 miesiącach oczekiwania rozpoczniemy budowę :) 

Wtorek w Nepalu był odpowiednikiem polskiego sylwestra. Według nepalskiego kalendarza 13 kwietnia 2016 mieszkańcy tego kraju witają Nowy Rok 2073 (ich kalendarz oparty jest na fazach księżyca). We wtorek, zupełnie przypadkowo, trafiliśmy na studenckie powitanie Nowego Roku. Kilkuset młodych ludzi  od godziny 12:00 do 16:00 energicznie tańczyło w rytm głośnej muzyki. Mimo zaskakująco wczesnej pory (w Nepalu raczej nie ma tradycji nocnych zabaw) wszyscy byli radośni i świetnie się bawili. Byliśmy pod wrażeniem! Prosto ze sceny złożyliśmy studentom serdeczne życzenia i zostaliśmy wciągnięci do szalonej zabawy. Tańców nie było końca! Zobaczcie, jak bawią się młodzi ludzie w Nepalu! Zapraszam do obejrzenia filmu.



Dzisiaj (13.04.2016) z okazji Nowego Roku, który właśnie obchodzimy w Nepalu, wraz z Maciejem chcielibyśmy wszystkim złożyć najserdeczniejsze życzenia! Oby do Polski szybko zawitała wiosna! Czego Wy możecie życzyć nam? Mamy tylko jedno życzenie. Oby już wkrótce udało się nam rozpocząć budowę i oby do roku 2074 (2017) w wiosce Bakrang-6 stanęła szkoła dla 300 uczniów.

W grudniu ubiegłego roku specjalnie dla Was przygotowaliśmy film, na którym dzieci z Bakrang-6 składają wam noworoczne życzenia w języku polskim. Ogromne problemy z dostępem do Internetu nie pozwoliły nam jednak na jego opublikowanie. Postanowiliśmy więc poczekać do obchodów Nowego Roku w Nepalu i właśnie teraz, po ponad 3 miesięcznym opóźnieniu, przekazujemy Wam film z życzeniami! Szczęśliwego Nowego Roku! :)



Przesyłamy gorące pozdrowienia z Nepalu, gdzie wciąż walczymy o zgodę :)

Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty